O wynikach pracy warto, a nawet trzeba rozmawiać na bieżąco! Nie ma przecież nic gorszego, jak dowiedzieć się na koniec okresu raportowania, że coś poszło nie tak i, że jest już za późno, aby cokolwiek poprawić. Sytuacje takie powodują jedynie stres i frustrację. Istnieją jednak metody, które pozwalają wpływać na wynik dokładnie wtedy, kiedy on powstaje.
Największą krzywdą, jaką można wyrządzić zespołowi w temacie wizualnego zarządzania wynikami, to narzucenie mu szablonu. Wiele organizacji, zarówno produkcyjnych, jak i usługowych (korzystając z usług firm doradczych lub korporacyjnych standardów) zamyka swoim pracownikom drogę do samodzielnego kształtowania przestrzeni na tablicach. Oznacza to spadek zaangażowania i traktowanie tablic z wynikami jako zła koniecznego…
A można przecież inaczej! Wizualne zarządzanie wynikami w swoim założeniu jest narzędziem angażowania pracowników wszystkich poziomów. System ten nie może być wyłącznie dwukierunkowym kanałem wyznaczania celów i raportowania wyników. Jako taki, będzie odbierany przez pracowników jako narzędzie wywierania presji i wyciskania wyników.
Dlatego, do budowy systemu wizualnego zarządzania wynikami, należy zaangażować wszystkie zespoły tak, aby samodzielnie kształtowały swoje tablice wizualne. We wstępnej fazie wprowadzania tablic mogą (a nawet powinny!) to być ręcznie wykonane tabele, wykresy, raporty – tak długo, jak będzie kształtował się standard.
Tyle tytułem wstępu, przejdźmy do meritum! Otwórz pierwszą lekcję w module „0.Wstęp” poniżej 🙂

