Z mapowaniem zawsze jest problem: NIE LUBIMY, NIE POTRAFIMY, NIE ROZUMIEMY… Mała jest w narodzie świadomość procesowa, bez względu na pozycję, jaką zajmujemy w organizacji. Zakładamy, sobie lub naszym pracownikom, klapki na oczy i ślepo wykonujemy nasze zadania. A przez to… ZAMYKAMY SIĘ W SILOSACH. A jeszcze trudniej jest o tym rozmawiać.
Managerowie mówią:
A po co to? Przecież wiemy, co jest nie tak – musimy tylko znaleźć czas i pieniądze na to, aby to poprawić!
Z kolei nasi koledzy i koleżanki, inżynierowie, specjaliści nie bardzo rozumieją, o co nam chodzi tym mapowaniem:
Przecież każdy ma zakres obowiązków i wie, co ma robić. Po co w tym grzebać?
A w myślach dopowiadają:
Pewnie dostanę więcej obowiązków po tym całym mapowaniu… Lepiej tego nie ruszać!
O szeregowych pracownikach nie wspominając:
Proces? To jest ten, no… jakby to powiedzieć…
Tyle w temacie… Mapuj sobie sam, co tam chcesz! I z całej firmy chyba tylko my zdajemy sobie sprawę, że to właśnie… MAPOWANIE jest podstawą ZARZĄDZANIA PROCESAMI. Choć nie dla wszystkich wydaje się to być takie oczywiste, jak świadczą wyżej przywołane przez mnie cytaty.
Jeżeli chcesz to zmienić, to teraz jest najlepszy moment!
Zapraszam Cię w podróż, podczas której nauczysz się wszystkiego, co jest niezbędne do MAPOWANIA PROCESÓW!
Powodzenia!

